środa, 24 lipca 2013

Jak wiele mamy wspólnego z neandertalczykami?

Badacze psycholingwistyki Dan Dediu i Stephen C. Lavinson opublikowali artykuł, w którym twierdzą, że na przestrzeni wieków nie tylko Homo sapiens porozumiewał się za pomocą mowy. Otóż nasz bliski kuzyn, z którym łączy nas jeden przodek, prawdopodobnie wykształcił także swój własny język, język neandertalczyków.

Pierwsze odkrycia związane z rozwojem wiedzy nt. neandertalczyków sięgają prawie 200 lat wstecz, 1829 roku. Homo neanderthalensis, człowiek plejstocenu, żył ok. 400 000 do ok. 24 500 lat temu. Gatunek ten wzbudzał niemałe kontrowersje i wywoływał tworzenie przeróżnych teorii w świecie nauki. Początkowo uważano, że był on bestią, bardziej podobną do prymitywnych małp niż do człowieka, który posługiwać się mógł jedynie pomrukami i rykiem w celu porozumienia. Dopiero późniejsze wykopaliska dowiodły, że szkielet neandertalczyków stanowi jedynie bardziej masywną, prymitywniejszą wersję szkieletu Homo sapiens. A wykopana w Engis czaszka dziecka, po dalszych badaniach okazała się być sklepieniem głowy 2, 3-letniego potomka neandertalczyka. Podobnie, czaszka uznana w 1848 roku za należącą do przedstawicielki Homo sapiens, 16 lat później została uznana za neandertalską. Takie pomyłki potwierdziły jedynie uzasadnione przypuszczenia o bliskim pokrewieństwie człowieka współczesnego z Homo neanderthalensis. Z czasem pojawiły się źródła klasyfikujące ten gatunek nawet jako podgatunek człowieka rozumnego – Homo sapiens neanderthalensis. W związku z ostatnimi opublikowanymi wynikami badań, takie ulokowanie neandertalczyków na przestrzeni ewolucji nie jest całkiem bezzasadne.

Prawdą jest, że Homo sapiens i Homo neanderthalensis posiadali wspólnego przodka, żyjącego na Ziemi ok. 0,5 mln lat temu. Naukowcy uważali, że utworzone odrębne gałęzie ewolucji różniły się między sobą znacząco. Zdolności poznawcze neandertalczyków musiały być ograniczone, skoro po tysiącach lat kohabilitacji, to człowiek współczesny ostatecznie zapanował nad Ziemią. Jednak najnowsze doniesienia rzucają nowe światło na ten pogląd.

Paleonantropologiczne i archeologiczne odkrycia, powtórne prześledzenie starych danych, a przede wszystkim dostępność starożytnego DNA, pozwoliły na wysnucie nowych wniosków. Wydaje się, że los neandertalczyków był o wiele bardziej powiązany z dziejami człowieka współczesnego niż mogłoby to się wydawać. Ponadto ich zdolności poznawcze, umiejętność uczenia, a także zachowania kulturowe mogą być z powodzeniem porównywane z obyczajami ówczesnych Homo sapiens.

Naukowcy Dediu i Levinson twierdzą, że mowa oraz jej wypadkowa, jaką jest język, są starożytnymi cechami naszej linii ewolucyjnej, które sięgają co najmniej do przodka ludzi współczesnych, wspólnego z neandertalczykami oraz denisowianami, znanymi głównie z badań nad genomem. Twierdzenie takie jest sprzeczne z publikowanymi dotąd, które podawały, że mowa człowieka współczesnego jest jedynie skutkiem przebytej mutacji genetycznej, utrwalonej w czasie. Pogląd Dediu i Levinsona lokuje powstanie mowy ludzkiej w początkach naszego rodzaju Homo, pomiędzy ok. 1,8 mln lat wstecz a pojawieniem się opisanego wspólnego przodka człowieka współczesnego i neandertalczyków, Homo heidelbergensis. Wydaje się, że pojawienie się mowy jako rezultatu stopniowego gromadzenia innowacji biologicznych i kulturowych pradawnych pierwotnych społeczności jest bardziej prawdopodobne niż scenariusz o przełomowej mutacji genetycznej, która zaszła u pojedynczego osobnika, kształtując ostatecznie aparat mowy całego gatunku. Oczywiście nie należy wykluczać pojawienia się takiej mutacji, jednak bardziej prawdopodobne jest, że była ona jednym z wielu czynników, które były współinicjatorami powstania tak ważnego dziś sposobu komunikacji, jakim jest język.

Ciekawostką jest, że istnieją dowody na wpływy kulturowe, społeczne i genetyczne pomiędzy Homo sapiens, H. Neanderthalensis i denisowianami, a zwłaszcza między dwiema ostatnimi grupami, głównie na terenie Afryki. Wyniki ostatnich badań mówią iż w naszym genomie znajdują się elementy genomów neandertalczyków i denisowian. Prawdopodobne jest również, że nasza mowa, języki zachowały ślady języka pozostałych linii Homo. Oznaczałoby to, że w jakimś stopniu obserwowana dziś różnorodność języków może wynikać pośrednio z przenikania kultury człowieka współczesnego z kulturami neandertalczyków i deniosowian. Należałoby takie przypuszczenia przenieść na szczegółowe badania porównujące właściwości strukturalne języków afrykańskich oraz nieafrykańskich, a także rozprzestrzeniania ich cech w ujęciu globalnym. Eksperymenty tego typu, oparte o symulacje komputerowe są w trakcie realizacji.

red. Izabela Kołodziejczyk


Źródło: http://www.sciencedaily.com/

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Zapraszamy do komentowania, każdą uwagą warto się podzielić

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...