Bluszcz - roślina w kulturze, sztuce, religii

bluszcz symbolikaBluszcz pospolity (Hedera helix L.)
jest gatunkiem zwanym wiecznie zielonym pnączem. Hedera helix L. należy do rodziny araliowatych (Araliaceae) i jest jedynym jej przedstawicielem w polskiej florze. Stanowi on również jedyne polskie pnącze o liściach zimotrwałych. Siedliska posiada on w lasach całej Polski. Podlega on jednak ochronie prawnej, mimo że jest gatunkiem inwazyjnym. Występuje on w całej Europie i Azji Mniejszej.


Bluszcz pospolity uprawiany jest jako roślina doniczkowa, okrywowa i parkowa. W uprawie gatunek jest mało wymagający. Posiada on dużo odmian z rozmaitymi kształtami i barwami liści, o różnych sposobach wzrostu i wymaganiach. Bluszcz wykorzystywany jest jako surowiec w lecznictwie i w kosmetyce.

Motyw bluszczu pojawia się w tradycjach wielu narodów. Jako symbol jest on obecny w wielu dziedzinach życia, m.in. w kulturze, literaturze, religii i sztuce. Oznacza on wierność i trwałość życia. W starożytności umieszczany był jako jeden z atrybutów postaci należących do plejady bogów  greckich, rzymskich oraz egipskich. Motyw bluszczu odnajdywany jest w rozmaitych źródłach, począwszy od mitologii, przez kulty starożytne, aż po wzornictwo na licznych ornamentach i ukrytą symbolikę w sztuce. 

W starożytnym Egipcie bluszcz przypisany był jednemu z bogów i stąd znany był pod nazwą „Drzewo Ozyrysa”.
Motyw bluszczu w Azji Mniejszej i na wyspie Naksos był popularny na wytapianych tam monetach
"Bachus i Ariadna", autor Sebastiano Ricci (około 1713).
Dionizos posiada wieniec z bluszczu na głowie. 
W starożytnej Grecji motyw bluszczu występował w kultach wielu bogów. Mitologia grecka traktuje o cudownym ocaleniu Dionizosa przez tę roślinę. Dlatego wspomniany bóg najczęściej przedstawiany był na malowidłach i rzeźbach z wieńcem bluszczu na głowie. Dionizos nawet posiadał drugie imię. Brzmiało ono Kistostephanos, co oznacza "zwieńczony bluszczem". W czasie świąt dionizyjskich biesiadnicy przeżuwali liście bluszczu. Wierzono bowiem, że dodają one sił witalnych. Natomiast ekstrakt z tej rośliny dodawany był do trunków jako afrodyzjak. 
Bluszcz odegrał też rolę wobec młodzieńca z orszaku Dionizosa. Kissos został przemieniony w bluszcz po tragicznej śmierci podczas jednego ze skoków. Roślina pozostała uosobieniem tej postaci. 
Wieniec z bluszczu w Grecji uważany był za atrybut muzy Talii. Plecionki takie umieszczane były na głowach nowożeńców, by sprowadzić na nich wierność.
Celtowie czcili bluszcz jako boga zimy, czyli "Zielonego Męża". Powodem tego był fakt, że bluszcz jest gatunkiem zimozielonym. Pnącze to, utrzymujące swoje liście i barwę nawet w mrozy, odbierane było jako niezapadające w stan spoczynku i nieobumierające na zimę. Ozdabiano nim więc domy w w tym trudnym czasie. Dodając ludziom otuchy stało się ono symbolem nieśmiertelności. Symbolikę tą przejęła kultura rzymska, a ostatecznie chrześcijaństwo.
W kulturze Rzymian bluszcz był nieco podobnie traktowany, ponieważ przypisywany był kultowi Bachusa, utożsamianego z greckim Dionizosem. Dlatego pnącze zebrane w pęk pędów świadczyło o jakości gospody. Było ono atrybutem bóstw, których siły pochodziły z przyrody. Ponadto wieńcem z bluszczu przyozdabiano głowy poetów. 

Arras wawelski z monogramem Zygmunta Augusta (XVI wiek).
Postać satyra po prawej stronie ma na głowie wieniec z bluszczu. 
Bluszcz, jako symbol, odegrał znaczącą rolę zarówno w wierzeniach, jak i zdobnictwie starożytnym. Miało to wpływ na dzieła artystyczne późniejszych epok, które posługiwały się motywami klasycznymi. Wieńce z bluszczu umieszczano na  arrasach, obrazach oraz rzeźbach. Pnącze to można dostrzec na rysunku autorstwa Vincentego van Gogha pt. „Zakątek parku w zakładzie leczniczym Saint-Paul”.

Na początku chrześcijaństwa bluszczem, podobnie jak w kulturze celtyckiej,  dekorowano zabudowania, w których mieszkano, a nawet ozdabiano nim kościoły w okresie świąt Bożego Narodzenia. Ostatecznie zakazano takich działań, po uznaniu ich za pogańskie.
Pnącze nie straciło jednak na symbolice i jako insygnium duszy i jej nieśmiertelności, obsadzane jest w miejscach pochówków od czasów starożytnych, aż po dziś. Bluszcz powszechnie obecny jest na cmentarzach, a nawet w obrębie samych grobów jako roślina ozdobna. Zdolność oplatania przedmiotów przez roślinę, powodowała obwiązywanie rzeźb, co odczytywano jako trwałą, wieczną pamięć o zmarłych. Bluszcz, jako symbol nieśmiertelności, można odnaleźć również na obrazach przedstawiających motyw marności życia. Wówczas przyjmuje on postać wieńca umieszczonego na czaszce.

Poza opisanymi aspektami, bluszcz wg wierzeń związany był z uczuciami: przywiązaniem, troską, miłością, przyjaźnią,  ale również tęsknotą za utraconym oraz łączony z wegetacją, rozumianą dosłownie, w ujęciu pozyskiwanych zbiorów z roślin, jak i w odniesieniu do całego ludzkiego życia. Paradoksalnie, bluszcz miał sprowadzać smutek, niepamięć, ale i ambicję. Ponadto symbolizował kobiecość i siłę tej płci. 

Pnącze wspinające się po tyczce w dawnych czasach Anglii było symbolem winiarni. Bluszcz miał zagwarantować wysoką jakość serwowanych trunków ponieważ sądzono, że ma zdolność oddzielania wina od wody. Przeświadczenie było następstwem obserwacji pnącza, które uznano za silniejsze od winorośli, potrafiące je opleść i zadusić. W języku angielskim istnieje nawet przysłowie: "Good wine needs no bush", gdzie "bush" oznacza bluszcz. 
Bluszcz dodawany był i wciąż bywa w produkcji piwa. Piwo bluszczowe stało się częścią tradycji wielu uczelni amerykańskich, jest nadal spożywane w dniu przystąpienia do uczelni. Dawniej sadzono go pierwszego dnia nauki przy budynkach uniwersyteckich.

Motyw opisywanego pnącza pojawia się także w sztuce secesyjnej. Znajduje się on na obrazach (m.in. Alfonsa Marii Muchy, czeskiego grafika i malarza, prekursora gatunku) i w postaci zdobień mebli.


Sumak jadowity, Rhus toxicodendron
W kulturze anglosaskiej bluszcz okrył się złą sławą, zarówno z powodu swojej inwazyjności, jak i ze względu na podobieństwo nazwy zwyczajowej do silnie ekspansywnego i trującego sumaka jadowitego, Rhus toxicodendron. W języku angielskim nosi on nazwę "poison ivy" (ang. poison, czyli trujący, ivy, czyli bluszcz). Pomimo tego, że nazwa ta określa inną roślinę, motyw był używany  w niesłusznym rozumieniu dość często. Wykorzystano go do stworzenia fabuły amerykańskiego dreszczowca z 1992 r. pt. "Trujący bluszcz" (ang. Poison Ivy). Bohaterka filmu nosi pseudonim Ivy  i z premedytacją doprowadza do rozbicia rodziny. Główna postać zawdzięcza swoje miano tatuażowi, przedstawiającemu krzyż opleciony bluszczem.
Plakat filmu o Batmanie
z udziałem Umy Thurman w roli Poison Ivy. 
Natomiast w obecnie lepiej znanej produkcji, filmie o Batmanie, pierwotnie w komiksach, jedną z wrogich postaci jest  kobieta zwana Trującym Bluszczem. Jest to biolog z wykształcenia, Dr. Pamela Lilian Isley. Walczyła ona z głównym bohaterem komiksów za pomocą toksycznych substancji pochodzenia roślinnego, co niewątpliwie miało odniesienie do trującego sumaka jadowitego. Mimo tej prawidłowości, jako postać komiksowa lub filmowa, kobieta o pseudonimie Poison Ivy, również w tłumaczeniach polskojęzycznych, utożsamiana była jednoznacznie z bluszczem.



Opracowanie: 




Źródła:
Zbigniew Mirek, Halina Piękoś-Mirkowa, Adam Zając, Maria Zając: Vascular Plants of Poland - A Checklist. Krytyczna lista roślin naczyniowych Polski. Instytut Botaniki PAN im. Władysława Szafera w Krakowie, 1995. ISBN 83-85444-38-6.
Władysław Bugała: Drzewa i krzewy dla terenów zieleni. Warszawa: Państwowe Wydawnictwo Rolnicze i Leśne, 1991

Komentarze

Możesz również przeczytać: